Sebi na biwaku. Maciek zajęty serwisowaniem roweru. Plus darowana przez los godzina wynikająca ze zmiany czasu. Okoliczności jak rzadko sprzyjające zaleganiu w łóżku z książką. Tylko ta sceptyczna mina Rity. . . Jakim cudem mogę woleć czytanie książki od zajmowania się nią. TYLKO nią;)
niedziela, 25 października 2015
czwartek, 22 października 2015
wtorek, 20 października 2015
niedziela, 18 października 2015
sobota, 17 października 2015
Subskrybuj:
Posty (Atom)












