czwartek, 12 lipca 2012

Nad Tamizą










Brindley Close


Przez cztery dni gościłam u przyjaciół w Londynie. Było cudownie. Barwnie, głośno, oczyszczająco, zaskakująco, inspirująco i do śmiechu. Wróciłam z kaloszami, przewietrzoną głową, pełna energii, pomysłów i chęci działania. Najlepszy dowód: od wczoraj malujemy mieszkanie. Na pierwszy ogień poszły półki i stołek. A to dopiero początek wielkich zmian. Pati, jeszcze raz dziękuję:)





środa, 11 lipca 2012

wtorek, 10 lipca 2012

Patisserie Valerie



Jeszcze wczoraj na Wilton Road...

poniedziałek, 2 lipca 2012

Sprawiedliwość owiec

Męczyłam tę książkę i męczyłam. Raz, że bolą mnie ostatnio oczy i chwilowo lektura tramwajowa została zawieszona. Dwa - zasypiam często o nieprzywoicie wczesnej godzinie. Ale główny powód to chyba jednak mało wciągająca akcja tego nietypowego kryminału. Owce szwędają się po pastwisku, cudem udaje im się dojść do sensownych konkluzji, a zakończenie jest rozczarowująco przesłodzone. Jedyna atrakcja to dokrycie, kto zabił. Tyle że to za mało, żebym pokusiła się o sięgnięcie po 'Triumf owiec'.

niedziela, 1 lipca 2012