Zelektryzował mnie ten tytuł i bez wahania sięgnęłam po debiut norweskiej pisarki. Rzecz jest o dziewiętnastoletniej dziewczynie, która fantazjuje na temat odwiedzającego jej księgarnię klienta. A że nie wie, jak on się nazywa, do jego inicjałów dopasowuje imię i nazwisko duńskiego aktora. Na obwolucie książki znajduje się informacja, że lektura przeznaczona jest dla czytelników pełnoletnich. Słusznie, bowiem wynurzenia bohaterki są co najmniej odważne i dalekie od owijania w bawełnę. Jednak nie na nich opiera się całość, ale na uczuciach, którym Alba daje się porwać. Romans przeżywany w wyobraźni obezwładnia ją do tego stopnia, że znacząco odbija się na jej realnym życiu. Które, i to jest dla mnie w tej książce najbardziej atrakcyjne, jest opisane w fantastyczny sposób. Dowiadujemy się z pierwszej ręki, jak spędzają czas młodzi norwegowie, jak zachowują w pracy, jak ubierają, jakich używają kosmetyków i mnóstwa innych szczegółów, które tak mnie zawsze ciekawią, kiedy w obcym mieście gapię się na tubylców.niedziela, 10 marca 2013
Kręci mnie Mads Mikkelsen
Zelektryzował mnie ten tytuł i bez wahania sięgnęłam po debiut norweskiej pisarki. Rzecz jest o dziewiętnastoletniej dziewczynie, która fantazjuje na temat odwiedzającego jej księgarnię klienta. A że nie wie, jak on się nazywa, do jego inicjałów dopasowuje imię i nazwisko duńskiego aktora. Na obwolucie książki znajduje się informacja, że lektura przeznaczona jest dla czytelników pełnoletnich. Słusznie, bowiem wynurzenia bohaterki są co najmniej odważne i dalekie od owijania w bawełnę. Jednak nie na nich opiera się całość, ale na uczuciach, którym Alba daje się porwać. Romans przeżywany w wyobraźni obezwładnia ją do tego stopnia, że znacząco odbija się na jej realnym życiu. Które, i to jest dla mnie w tej książce najbardziej atrakcyjne, jest opisane w fantastyczny sposób. Dowiadujemy się z pierwszej ręki, jak spędzają czas młodzi norwegowie, jak zachowują w pracy, jak ubierają, jakich używają kosmetyków i mnóstwa innych szczegółów, które tak mnie zawsze ciekawią, kiedy w obcym mieście gapię się na tubylców.Ferdynand Wspaniały
Misia, zanim zdobyłam 'Niekończącą się opowieść', natknęłam się na Kerna. Upragniony sukces! Bastek sam prosi o kolejny rozdział. I zaśmiewamy się razem do rozpuku. Już zapomniałam, o co z Ferdynandem chodziło, ale że książkę złapałam z półki i już braliśmy się do czytania, nie było czasu na wahanie czy wertowanie. Później przy okazji odkryłam, że jest kilka wersji audiobooków tylko tej jednej lektury. Może warto na nowo spróbować z książkami mówionymi, a nuż tym razem Babu zaskoczy na dłużej. Zainteresuje się przygodami dzieci i zwierzątek, a nie droidów i klonów. Zrozumie, że w głębi duszy jest pacyfistą. I wrócą stare dobre czasy, kiedy nie wszystkie historie sprowadzały się do ustalania strategii walki i pokonia wroga.sobota, 9 marca 2013
Rybki
- Mamo, chiałbym mieć zwierzątko.
- Naprawdę? Jakie?
- Rybki... - już mi staje przed oczyma kula z welonką, kiedy Babu dochodzi do puenty - węgorze elektryczne!
- Naprawdę? Jakie?
- Rybki... - już mi staje przed oczyma kula z welonką, kiedy Babu dochodzi do puenty - węgorze elektryczne!
niedziela, 3 marca 2013
Hitchcock
Nie wiem, jak Hopkins to robi, ale jego umiejętność przemiany w inną osobę to mistrzostwo świata. Podejrzewam, że jako Scarlett O'Hara też byłby wiarygodny. Kiedy pierwszy raz zobaczyłam Hitchcocka w jego wydaniu, zupełnie zapomniałam, kto się w niego wciela i wstrząśnięta zastanawiałam się, skąd wytrzasnęli sobowtóra mistrza suspensu. Choćby tylko dla tego efektu warto ten film zobaczyć. Ale w moim odczuciu powodów jest znacznie więcej. Fanstyczna jest tu również Hellen Mirren jako Alma Reville. Łącząca małżonków relacja jest pełna zaciętości, złośliwości, dynamiki opartej na nieustannych prztyczkach w nos, ale zarazem wzruszająca, bo zbudowana na solidnym filarze: lojalności. Przede wszystkim jednak niesamowicie ciekawe są kulisów powstawania 'Psychozy', a zwłaszcza wszystkie marketingowe chwyty wykorzystane do zbudowania odpowiedniego napięcia na czas premiery tego mało obiecującego w oczach ówczesnych bossów Hollywoodu filmu.Albert Nobbs
Genialna jak zawsze Glenn Close jako kobieta udająca przez większą część życia mężczyznę, by uczciwie zarobić na utrzymanie w XIX-wiecznej Irlandii. Historia słodko-gorzka, opowiedziana niezwykle subtelnie, podszyta bledziutkim i nieco sztywnym, pasującym do wymuszonego i niepewnego uśmiechu Alberta, humorem. Najbardziej podobało mi się zakończenie, wiarygodne (chytruska znajduje pieniądze, panna zostaje sama z dzieckiem), ironiczne (uciułana fortunka idzie na odmalowanie hotelu), a jednocześnie dające nadzieję (pobratymca kelnera Nobbsa, malarz Page, ma w końcu w życiu większego farta i jemu z pewnością uda się zrealizować plany przyjaciela). Kino dla miłośników 'Okruchów dnia' czy 'Placu Waszyngtona'.
piątek, 1 marca 2013
Różowo-zielone conchigliette piccole
Na fali porządków dogrzebałam się do odkładanych na lepsze czasy przepisów wynajdowanych w czasopismach. Niektóre z miejsca zawładnęły moją wyobraźnią. Na pierwszy ogień poszedł, oczywiście, makaron. Pierwsze podejście wypadło lepiej niż pomyślnie. Tak więc w marcu weekendowi goście będą mogli odpocząć od lazanii:)
Uproszczona wersja oryginalnego przepisu Jamiego Olivera.
30 dag makaronu muszelki
10 plasterków boczku
30 dag mrożonego groszku
3 łyżki startego parmezanu, cheddara lub starego olędera
2 łyżki śmietany
3 łyżki oliwy
2 łyżki masła
sól, pierz
Makaron gotujemy al dente. Na dużej patelni lub w rondlu topimy na oliwie i maśle pokrojony w wąskie paseczki boczek. Kiedy jest już chrupiący, dosypujemy groszek i mieszamy. Po 2 minutach dodajemy śmietanę, solimy, pieprzymy, mieszamy. Wsypujemy makaron i starty ser, mieszamy i gotowe.
Fracture
Dwaj moi ulubieńcy w nie najnowszym już filmie, który jednek prędko się nie zestarzeje. Morderstwo doskonałe kontra przerost ambicji u młodego prawnika, który właśnie ma wykonać pierwszy poważny krok ku oszałamiającej karierze. Na rozwiązanie podstępu użytego przez bezwzględnego zabójcę niewiernej żony wpaść niełatwo. Podwójny popis aktorski plus porządny thriller dający szansę na ruszenie mózgownicą.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
