Reminiscencje wielkanocne.
Od tego roku na stole musi być mazurek. Pomysł Bastek przyniósł z przedszkola i, jak się okazało, wszystkim bardzo się podoba. Wersję migdałowo-malinową mamy za sobą. Przepisu nie odnotuję, bo nie pamiętam, co tam pozmieniałam w instrukcjach z gazety. Ale zamierzamy zgłębić temat.
Zaś do ozdabiania jajek najlepsze są naklejki.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz